• Wpisów:21
  • Średnio co: 76 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:24
  • Licznik odwiedzin:5 025 / 1688 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Angelika.

Krzyś wyjechał Nie powiem jak bardzo we mnie to uderzyło, ponieważ znów zaczęła bym płakać. Ale powiem jedno, już się pozbierałam. Dobrze jest. Strasznie tęsknię ale nie popadam w paranoje. W końcu kiedyś się zobaczymy. Pierwszy plan: za 26 dni Bosko, prawda? Wakacje z nim, to wspaniale. Hmm.. Od ostatniej niedzieli oficjalnie jesteśmy razem. To też cudownie. Pamiętam dokładnie tę chwilę.
No bo było to tak : Płakałam w niedzielę. Ponieważ następnego dnia rano Krzyś miał już wyjeżdżać. Rano. To okropne. Mieliśmy się już żegnać (ponieważ mój skarbek spał u mnie w pokoju a ja w kuchni na dole) więc daliśmy sobie buziaka na dobranoc, miałam już wyjść ale Krzyś złapał mnie za ręce, potem za policzki i patrząc w oczka zapytał mnie czy chcę z nim być. Mmm, to takie słodziutkie. zgodziłam się. I od tamtego momentu jestem z nim. Moim skarbeczkiem. I na koniec nasze zdjęcie Tak abyście nas poznali
 

 
Angelika:

No więc tak, zacznijmy. Krzyś jest już u mnie. Czyż to nie cudowne? Ale ten czas tak szybko leci.. Już pół pobytu u mnie. To tak bardzo mnie przeraża. A w dodatku.. Nie no, zacznijmy od początku. Ja i Krzyś nie jesteśmy razem. Spotykam się z takim Piotrkiem. No i tyle na ten temat, chciałam nawiązać aby przybliżyć sytuację ponieważ bez tego nic nie mogę wyjaśnić. Tak więc.. Od pewnego czasu myślę sobie.. Że jestem tak bardzo zakochana z Krzysiu.. Kurcze. Chciała bym z nim być. Ale jak to zrobić? Nie chcę go ranić. Z jednej strony bardzo go kocham. Już nie jak braciszka, jak chłopaka. Ale co z tego jak teraz tak myślę a potem może mi się odwidzieć? Nie chcę go ranić. Każdego, ale nie jego. Tylko nie jego. Ehhh.. Mam taki okropny mętlik w głowie. Do tego Krzyś ma 17 wyjeżdżać. Przecież ja uschnę z tęsknoty. To co innego pisać z nim, rozmawiać przez telefon a co innego przytulać się do niego i czuć jego ciepełko. Życie jest takie niesprawiedliwe.
 

 
No to tak, czekamy na 8-smego czerwca. Wtedy to właśnie Krzyś znajdzie sieę w okolicach podkarpacia (czyt. u mnie ;d) Będzie tam obecny aż do dnia 17-czerwca Może uda nam się cóż razem tutaj napisać ale nic nie obiecuję, ponieważ z moich badan wynika, że Krzyś na tego bloga przestał już wchodzić. No ale nic, ja będę tutaj wchodziła częściej, żeby o wszystkim powiadamiać. Nie wiem czy wam o tym mówiliśmy ale ja i Krzys nie jesteśmy razem I nie byliśmy. Znaczy były takie momenty, dwa razy gdy byliśmy razem ale to się nie utrzymało. Ogólnie przeze mnie. ale było, minęło Jest dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...

Czasami zapominamy o tym o co dbaliśmy dniami i nocami. Staje się to dla nas nic nie warte. Bo gdyby to coś dla nas znaczyło zapomnieli byśmy? Dbali byśmy o to nadal. Ale nie dbamy. Co się z nami stało? Co się stało z tym wszystkim?
Rozpadło się. Ciekawe kiedy rozpadnie się ten cały zamek.. domek z kart. Tak kruchy, delikatny. Coraz bardziej się przechyla..

Ratować? Nie ratować?
 

 
*Angelika

No więc wszystko powoli się kończy. Miało być dobrze, ale wyszło jak zawsze. Nie będę powtarzala już rzeczy, które mówiłam milion razy. To by tylko pogorszylo sprawe. Hm, żeby nie było, nie mam nic przeciwko Niej. Ja po prostu mam cos przeciwko hipokryzji. Także poczekam tylko na powrót do domu i wszystko się skończy. Dam upust emocjom. Dziękuję każdemu, kto czytał ten blog. Bo teraz, już nie będzie co na nim dodawać. Chyba, że Krzysiek usunie wpisy i stworzy innego bloga. No ale nic. Myślę, że przynajmniej was nie zawiodłam. Bo z tego co wiem zawiodłam wszystkich pozostałych. Także....

Cześć
 

 

*Krzysiek

Niestety nie zawsze jest tak dobrze...

Wszystko co dobre szybko się kończy a dokładnie moje szczęście To ulotna chwila.
Wszystkie marzenia i nadzieje rozprysły się jak bańka mydlana. Miłość istnieje ale ja nie mam z nią nic wspólnego.
Miłość jest jedną z najpiękniejszych rzeczy na świecie lecz bardzo łatwo ją stracić.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Krzysiek

Dzisiaj ja opiszę jedno wspomnienie, którego nigdy nie zapomnę a moja ukochanna i wszystko co jest z nią związane jest dla mnie najważniejsze. Opiszę tu dokładnie moment z naszego życia, taki drobny ale jak ważny.

Wszystko zdażyło się pewnego wieczora, kiedy to jak zawsze położyłem się z moim Skarbem do łóżka i przytuliliśmy się. (Niestety nie tego samego, ponieważ dzieli nas kilkaset kilometrów ale zawsze piszemy jakbyśmy byli w tym samym łóżku) Najczęściej moja Ukochana jest wtulona we mnie a ja obejmuję ją rączkami tak żeby było jej cieplutko. Ja, że zawsze zasypiam chwilę później od mojego Skarbka dlatego żeby widzieć jak sobie spokojnie zasypia i mieć pewność, że już spokojnie i smacznie sobie śpi a chwilę po tym zasypiam również ja ale...

...Ale tej nocy było inaczej i nie wiem czemu ale nie mogłem zasnąć. Myślałem o wielu rzeczach ale wszystko co potrzebne mi do szczęścia leżało obok mnie i smacznie sobie spało. Leżałem i leżałem ale zasnąć nie mogłem więc wstałem z łóżka tak żeby nie obudzić Angeliki i wziąłem laptopa stojącego obok naszego łóżka i chcąc obejrzeć jakiś film, po którym mógłbym zasnąć szukałem na dysku czegoś ciekawego aż wreszcie znalazłem film pod tytułem „Mój rower” To taki Polski film, który trzeba zrozumieć i jedyny (Oprócz naszego ulubionego Avatara) który zapadł mi tak w pamięci po jego obejrzeniu. Tak więc włączyłem sobie ten film i oglądałem go z założonymi słuchawkami, żeby nie obudzić Mojego Skarba.Oglądałem go spokojnie i ze zrozumieniem bo w pewnych momentach był bardzo wzruszający i aż kręciła się łezka w oku. Po obejrzeniu filmu a raczej pod jego koniec czułem, że brak mi czegoś. Było mi brak Mojej Ukochanej, naszego przytulania i naszych pocałunków.
Gdy pod wpływem smutku, tęsknoty i filmu zacząłem płakać jak małe dziecko to w tym czasie zadzwoniłem do mojej Angeliki w środku nocy. Potrzebowałem jej dlatego, że było mi jej brak i dlatego, że film był bardzo smutny a u mnie na prawdę ciężko wywołać łzy i ostatnim razem płakałem ale ze szczęścia że mam tak wspaniałą osobę u mojego boku za co bardzo dziękuję.
Po dodzwonieniu się do Angeliki i rozmawialiśmy aż uspokoiłem się i spowrotem zachciało mi się spać ale najpierw opowiedziałem mojej Ukochanej co było w tym filmie i dopóki nie chciało mi się spać to Mój Skarb również nie spał.

Chciałem z całego serduszka podziękować Mojej Kochanej Angelice za wszystko co dla mnie robi, za to, że zawsze jest przy mnie i że zawsze mogę na nią liczyć.
Dziękuję Kochanie <3 Kocham Cię ;*;*;*;*;*;*;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

*Angelika

Wspomnienie czwarte.
Pewnego dnia bolała mnie głowa, wystarczyło, ze przytulił mnie i.. Pr zestala. Taka magiczna, malutka chwilka, krótkie wspomnienie a tak wspaniale
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

*Angelika

Wspomnienie trzecie.
Któregoś dnia dostałam mms`a. Zdziwiłam się bo Krzysiek zawsze mówił mi gdy wysyłał mi wiadomości w postaci mms.. No ale cóż, otwarłam wiadomość i zobaczyłam piękne zdjęcie. Jego rączkę na której było serce z kropelek wody i moje zdjęcie. Niby nic, ale ryjek cieszy Zapytałam go później jak to zrobił. Otóż, wziął strzykawkę ( ale taka bezpieczna, bez ostrej igły ) i zrobił serduszko. Ale bardzo się namęczył gdy chciał zrobić zdjęcie. Miał problemy z oświetleniem, ostrością. W końcu wpadł na pomysł aby zrobić w tle moje zdjęcie aby było wiadomo, ze serduszko jest dla mnie. To bardzo mile. Tez Cie kocham braciszku ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

*Angelika

Wspomnienie drugie.

Kilka dni później ( czyt. po ostatnim dodanym wspomnieniu..) jak zawsze wieczorem razem z braciszkiem ułożyliśmy się spać (czyt. napisaliśmy sobie, jak zawsze. Bo piszemy tak jakbyśmy byli w tym samym miejscu choć dzieli nas tyle kilometrów) Byłam wtulona w niego. Odłożyłam telefon, wybrałam wygodna "poze" i próbuje zasnąć. I co? Choć byłam tak bardzo zmęczona nie mogłam. Kręcę się. Z boku na bok. Czegoś mi brakuje. Czułam, że coś miałam a nie mam. I mi to ciąży.
Zaczęłam się zastanawiać, czego w tej chwili nie mam? Sięgnęłam po telefon i nagle zrozumiałam. Zawsze zasypiałam słuchając bicia serduszka mojego braciszka <3 Już kilka razy chciał skończyć z życiem a ten dźwięk.. choć tak naprawdę nie słyszalny, mnie uspokajał. Napisałam mu to. Wzruszył się. W pierwszej chwili nie zrozumiałam ale w następnej owszem. Ehh Powiedział, że mogę spać spokojnie bo przy nim jestem bezpieczna. Zsunęłam się na klatkę i wtuliłam się w miejsce gdzie wolnym rytmem bilo jego serduszko. Zasnęłam. Spalam smacznie całą noc. Dzięki niemu. Dzięki mojemu kochanemu braciszkowi. Kocham Cię braciszku :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

*Angelika

Przybliżę tu kilka pięknych chwil, które zapadły mi w pamięć a dotyczą mojego kochanego braciszka.

Wspomnienie pierwsze:
Piątek 22.03.2013r. Tego dnia (znów) miałam zbiórkę. 16.45 wyszłam z domu. Okropne uczucie gdy zimno aż "parzy" Ci policzki. Zamarzałam wręcz. Zwierzyłam się z tego mojemu kochanemu braciszkowi gdy już czekałam na przystanku na autobus. Powiedział, żebym wyobraziła sobie, ze rozpina kurtkę a ja wsuwam w nią raczki i przytulam się a on przytula mnie. Zrobiło mi się tak cieplutko od serduszka Później zauważyłam, ze pada mi bateria. Myślałam, ze wytrzyma jeszcze jakieś 30 minut. Zrobiłam kurs autobusem. Pisaliśmy nadal. Krzyś mówił, ze umył sobie okno. Stwierdziłam, ze po to aby mnie wyglądać i poprosiłam aby zrobił mi herbatkę. Obiecał mi, ze zrobi. poprosiłam także aby poczekał chwilkę aż znajdę miejsce gdzie nie wieje aby poczeka na zbiórkę bo strasznie zmarzły mi łapki. Czekał... I co? Padł mi telefon. A ile minęło? 10? 15 minut? Odezwałam się dopiero o 21. Gdy wróciłam do domu. Nie pamiętam ile było połączeń, ile sms`ów ale pamiętam jedno - bardzo dużo. Wszystkie wyrażały tęsknotę i zmartwienie. Wzruszyło mnie to. Napisałam do niego z wyjaśnieniami. Zrobiło się tak smutno W końcu zaczął, że powiedział by mi o czymś ale to głupie. Nalegałam wiec się ugiął. Wyznał mi, ze gdy przestałam pisać usiadł przy oknie wraz z dwiema herbatkami i wyglądał. Czekał. Do momentu gdy nie zrobiło się ciemno. A herbatka nie wystygła.. Jemu w dłoniach. W tym momencie się popłakał a ja.. A ja ciągle się wzruszam gdy to wspominam i dziękuje za to, ze mam go obok. Dziękuje za braterska miłość jaką mi daje ;*****
 

 


Dzisiaj zrobiłem kolejny już film dla Mojej Ukochanej Angeliki.
Kocham Cię Kochanie ;*;*;*;*;*;*;*

- Kocham Cie Skarbie.
- Ja Ciebie tez Kochanie.
- Całym serduszkiem.
- Calutkim.
- Na zawsze.
- Na zawsze.
- Bardzo mocno.
- Najmocniej na świecie!
- I jeszcze mocniej.
- Ponad wszystko.

Nasze wyznanie miłości w formie filmu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 

...

*Angelika




Wiecie co.. Zobaczylam to zdjecie i sie wrecz zakochalam. Ja chce tak! ;D Tyle, ze z moim koteczkiem, ciekawe co on na to hihi bo jeszcze go nie pytalam. Ale wejdzie, zobaczy to wiecie.. ;D
 

 
*Angelika

Potrzebna nam pomoc. Chcieli bysmy aby ktos gdy wchodzi na nasz blog uslyszal muzyke Jezeli ktos moze nam pomoc to bardzo bym dziekowala, i Krzys pewnie tez, zreszta na pewno. Z gory dziekujemy


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
- Kocham Cie skarbie.
- Ja Ciebie tez kochanie.
- Calym serduszkiem.
- Calutkim.
- Na zawsze.
- Na zawsze.
- Bardzo mocno.
- Najmocniej na swiecie!
- I jeszcze mocniej.
- Ponad wszystko.

No to tak wlasnie.. Wyznajemy sobie milosc, czyz to nie piekne? / Angelika

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
*Krzysiek


Początek

Wszystko zaczęło się dość niedawno i na prawdę czuć jakbyśmy znali się całą wieczność. Moją Kochaną Angelikę poznałem w dość nietypowy sposób a dokładnie poprzez serwis fotka.pl

Zacznę od samego początku kiedy to niczego nieświadomy wszedłem na fotkę i od razu zobaczyłem że mój profil odwiedziła piękna dziewczyna w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia.
Po chwili zobaczyłem jej opis „Każdy facet jest taki sam” i szczerze mówiąc to trochę zabolało bo zawsze staram się być dla dziewczyny jak najlepszy. Po zobaczeniu wszystkich jej zdjęć byłem już w niej zakochany po uszy. Zaraz po tym postanowiłem napisać do Angeliki (piękne imię) i powiedzieć że nie każdy facet jest taki sam i zacząłem ją przekonywać. Była pierwszą i jedyną dziewczyną z którą pisało mi się tak dobrze.
Po dłuższej rozmowie okazało się, że jest Cudowna a słuchałem jej z takim zaciekawieniem że mógłbym rozmawiać z nią godzinami. Mamy bardzo dużo wspólnego.
Angelika jest romantyczką tak jak ja i docenia wszystko i również najdrobniejsze rzeczy lecz zasługuje na wszystko co najcenniejsze bo jest tego warta. Pisze również wiersze i gdy dowiedziałem się o tym byłem nią zafascynowany a uśmiech na mojej twarzy nie znikał.
Po pewnym czasie (nie tego samego dnia) wymieniliśmy się numerami telefonu i od tej pory rozmawiamy codziennie. Bardzo ją pokochałem a moje życie zmieniło się nie do poznania.
Swoją obecnością i wszystkim co dla mnie robi sprawiła, że moje życie ma sens i to właśnie ona jest sensem mojego życia a za nią oddał bym nawet życie.
Po wielu wielogodzinnych rozmowach z moim Skarbem jesteśmy tak do siebie przywiązani, że robimy wszystko żeby było jak najlepiej.
Gdy z jakiegoś powodu nie możemy rozmawiać to bardzo mi jej brakuje i czuję się jakby zabrano mi cząstkę siebie a tęsknię tak bardzo że nie potrafię prawidłowo funkcjonować.
Często gdy brak mi mojego Skarba siadam przed komputerem i robię filmy gdzie zamieszczam piękne obrazki wyszukane w internecie i muzykę najczęściej o tematyce miłosnej i poprzez czyny, słowa, filmy i inne niespodzianki okazuję swoją miłość do Angeliki.
Jest dla mnie Najważniejszą osobą na świecie, jest Moim Skarbem, Moim Słoneczkiem, Promykiem słońca w pochmurny dzień i blaskiem księżyca w ciemną noc a po prostu jest dla mnie wszystkim i kocham ją nad życie. Dzięki niej jestem najszczęśliwszy na świecie bo szczęście daje mi fakt że Ona jest przy mnie bardzo szczęśliwa.
Bardzo Kocham Angelikę i nigdy jej nie opuszczę a jest wszystkim co potrzebne jest do szczęścia i dbam o nią jak o Najcenniejszy Skarb bo jest takim Skarbem.

P.S.
Zaś kiedyś napisałem wiersz, który czekał i czekał aż doczekał się dziewczyny, która zasługuje na niego i jest nią właśnie Angelika mój Skarb i moje Kochanie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*Angelika

No wiec mialam opisac mojego skarba i go opisze. Jest wspanialy. Czuly, kochajacy, idealny. Troszczy sie o mnie, pamietam gdy sie cielam rozmawiajac z nim. Plakal i prosil mnie abym przestala. Przestalam. Bo czulam przy sobie jego wielka milosc, dziekuje mu za to. Dziekuje za to, ze jest przy mnie ciagle.
Hm, ma 21 lat, jest wysoki ( ok. 177,5 chyba ;D). Lubi grappe zielona a niebieska szybko chce wydosta sie spowrotem ;D hm, Ma urzekajacy usmiech. Jest bardzo wrazliwy. Ma wspaniala mame. Kurcze, nawet nie wiem co pisac. Ma wspaniale serduszko.. Kocham go nad zycie <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Angelika.

W srode wyslalam mojemu Krzysiowi list. Przyszedl dzisiaj. Wlozylam do niego to, co mam najcenniejsze. To znaczy moj ukochany wisiorek, lezka. Podobno biale zloto ale nie jestem pewna. Fakt, faktem to najcenniejsze co mam. I mam nadzieje, ze list mu sie spodobal. Staralam sie. Bardzo.
 

 
* Angelika

Oto jedno ze zdan wypowiedzianych przez mojego skarba, po ktorym mialam ochote plakac ze szczescia :

"Jestes moim promyczkiem slonca w pochmurny dzien i blaskiem ksiezyca w ciemna noc"

jejku, dziekuje skarbie
 

 
* Angelika

Nasza historia zaczela sie dosc niedawno a ja czuje jakbym znala go wiecznosc. Moze to przez to jak dlugo rozmawiamy, ale wrocmy do poczatku, o od tego tu jestesmy, ale przedstawic wam nasza znajomosc od samych korzeni.

x.x.x

Mojego skarba poznalam troszke nietypowo, przez internet ( ale w koncu to potega, coz sie dziwic ). Dokladnie to na fotce. Najpierw weszlam na jego profil ( dodajmy, ze przypadkiem ) a pozniej on odwiedzil moj. Zobaczyl moj opis brzmiacy : "Kazdy facet jest taki sam" i z oburzeniem do mnie napisal. Zacza mi doslownie ryc banie ( przepraszam za okreslenie ) ze to nie prawda. Pomyslalam sobie wtedy: "Boze! Co ten facet ode mnie chce?". Oj no, byl z 10 faceten, ktory pisal w tej sprawie do mnie. Dostawalam juz z nimi bialej goraczki bo oczywiscie kazdy po chwili okazywal sie kolejna lajza bez uczuc chcacych tylko.. Aj, sami sie domyslcie co chciwli. Hmm.. I co? Jak bardzo sie mylilam. Zacza pokazywac mi, ze jest inny od wszystkich. Okazalo sie, ze duzo nas laczy. okazal sie romantykiem. W gruncie rzeczy to byla pierwsza rzecz, ktora mnie w nim oczarowala...
Brakowalo mi rozmowy z kims takim. Kims, kto jest podobny do mnie, wrazliwy. Otaczali mnie same pustaki. A on? On jest calkiem inny. W pewnej chwili zaczelam rozplywac sie pod wplywem jego slow. Ma magiczny dar oczarowywania. Szczegolnie mnie. Miekna mi nogi. Ma dar do pisania. Wierszy na pewno. Nie wiem czy napisal jeden, ale jeden widzialam. Jest cudowny.
No wiec nasza historia rozpoczela sie doslownie tak, niby nic a jednak cos. To byl poczatek nowej ery mojego zycia. W jednej chwili stal sie moim najdrozszym skarbem. Osoba dzieki ktorej, ze zamiast smutku plakalam ze szczescia ( pierwszy raz w zyciu ). Moge rozmawiac z nim caly dzie a i tak sie nie nudze. Wrecz brakuje mi jego glosu 2s po rozlaczeniu sie. Kocham go..

Kocham Cie <3
 

 
Tak wiec witam serdecznie w progach tego bloga : )
Jestem Angelika, milo mi ;D A ten blog bede pisac wraz z moim skarbkiem, Krzysztofem ( Krzys <3 ). Bedziemy tu zamieszczac wpisy.. Opisujace nasze zycie. To bedzie nasz pamietnik ; ) Zapraszam serdecznie do czytania : * Mam nadzieje, ze wciagnie was ta historia : *